Zaangażowani


Ucz przez przykład

John Zimmer

Jako ojciec trójki małych dzieci muszę mieć stale w pamięci to, jak bardzo dzieci naśladują swoich rodziców.

Ludzie uczą się przez naśladownictwo. Wszyscy zwracamy swe oczy na bohaterów. Kreujemy siebie na wzór innych. Jeśli jest to prawda w odniesieniu do dorosłych, to tym bardziej do dzieci. Naśladują one swoich przyjaciół, ale we wczesnym dzieciństwie i w okresie dorastania, w decydującym dla nich okresie formacyjnym, pierwszorzędny wpływ mają na nich rodzice. Dochodzimy w ten sposób do ważności cnoty i charakteru. Z natury rzeczy nasze dzieci będą w stanie wzrastać w cnotach w takim stopniu, w jakim my, ich rodzice, je praktykujemy.

Mamy w tym względzie przykład Jezusa, który przyszedł jako widzialny obraz Ojca Niebieskiego, aby naśladować swojego Ojca i pełnić Jego wolę. Chociaż nigdy nie będziemy jak Jezus, mamy jednak możliwość Go naśladować.

W Księdze Rodzaju Bóg mówi: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!” (Rdz 1,26).

Zauważmy co się tutaj dzieje – Bóg daje ludzkości prawo do panowania nad stworzeniem. Panowanie jest wyłącznością Boga! Bóg mówi: „Uczyńmy człowieka na nasze podobienstwo jako syna i dajmy mu prawo, które posiadamy, aby rządził wszechświatem i pełnił naszą wolę”.

Bóg zawierza nam, stworzonym przez Niego dzieciom, zadanie, które jest w zupełności jego domeną. To nie jest relacja mistrz – niewolnik, ale relacja syna, który wykonuje pracę swojego ojca.

Obdarzeni zostaliśmy zadaniami i obowiązkami, które w rzeczywistości należą do Boga. Powinno to zwiększyć w nas rodzicach stopień poświęcenia się.

Wychowanie dzieci to Boże zadanie, które nam zostało przez Boga powierzone. Jakże przejmująca to odpowiedzialność.

W parktyce są dwie sprawy, które mają związek z kształtowaniem charakteru i które powinny być naszą, rodziców, troską.

Pierwsza; jak my sami wzrastamy w harmonii z Chrystusem? Druga; jak pomagamy naszym dzieciom wzrastać w naśladowaniu Chrystusa?

Oto trzy sposoby, które pomogą w podjęciu tych spraw:

1. Przebywaj z Bogiem Ojcem

Rodzice: Musicie poświęcać czas na spotkanie z Bogiem w modlitwie, otworzyć się na Jego łaskę i prosić, aby ukazał wam, które z realizowanych podobieństw nie są Jego odbiciem. Szczerze prosić Jezusa, aby pomógł wam głębiej i realniej upodobnić się do Niego.
„Modlitwa odnawia w człowieku podobieństwo do Boga” (Katechizm KK, 2572)

Wasze dzieci: Jest dla rodziców rzeczą podstawową to, aby poświęcili swój czas dzieciom, jakościowo i ilościowo. Jednym z podstawowych czynników formacyjnych jest związek z osobami starszymi, zwłaszcza z ojcami i matkami.
W minionych pokoleniach synowie pracowali z ojcami w jednym fachu, a córki pozostawały z matkami w domu. Nie możemy wrócić się do tamtych czasów, ale powinniśmy uczynić wszystko, aby jak najwięcej przebywać razem ze swoimi dziećmi.

2. Poznaj jak najwięcej tych, którzy naśladowali Boga.

Rodzice: Rozważajcie Pismo Święte. Czytajcie żywoty świętych. Poznajcie szlachetnych ludzi, którzy swym życiem odzwierciedlali Chrystusa. Im więcej poznacie tych pobożnych przykładów, tym łatwiej będzie je naśladować.

Wasze dzieci: Czytając żywoty świętych, które są szczególnie pomocne dzieciom, musicie zdawać sobie sprawę z tego, jakimi obrazami jest wypełniony umysł dziecka. Nasze społeczeństwo stale wrzuca do umysłów dzieci rozmaite obrazy – od filmu i muzyki do sportu i reklamy. Musicie zatem mądrze wybierać treści jakimi wasze dzieci są codziennie karmione.

3. Wzrastaj w cnotach

Rodzice:  Określcie swoje wady i ustalcie w jakich cnotach musicie ciągle wzrastać. Wybierzcie jedną z nich (nie próbujcie wszystkich naraz) i aktywnie próbujcie je w sobie kształtować. Poproście kogoś, aby wam przypominał o podjętym zobowiązaniu. Bądźcie bardzo praktyczni.

Wasze dzieci: Wspaniałym sposoben pomocy małym dzieciom we wzrastaniu w cnocie jest praktykowanie zasad dobrego zachowania się. Uczenie grzeczności przez mówienie proszę i dziękuję pomoże dziecku w praktykowaniu dobrych manier na wiele innych sposobów. Maniery są stróżami cnót, a dodatkową korzyścią jest także ta, że dobrze ułożone dzieci tworzą bardziej przyjazny i gościnny dom.
W miarę jak dzieci dorastają i wchodzą w wiek młodzieńczy można pomóc im rozwijać bardziej „znaczące” cnoty.

Artykuł pochodzi z „Lay Witness Magazine” (maj/czerwiec 2004)